Rodzice w akcji

Monika i Marcin Gajdowie

 

Jak często zdarza się, że dziecko Cię w ogóle nie słucha? A może większość rzeczy robisz za nie? Potrafisz stawiać i respektować granice? Czy traktujesz dzieci indywidualnie? Na czym, według ciebie, polega wolność dziecka? Umiesz przekazywać wartości rak, aby nie zrazić dziecka do nich?

Jako rodzice każdego dnia zadajemy sobie wiele pytań dotyczących wychowania dzieci. Zdarza się, że bezradnie rozkładamy ręce lub wychodzimy z siebie, żeby osiągnąć upragnioną przez nas reakcję naszej pociechy. Czy przypadkiem nie popełniliśmy gdzieś błędu?

Monika i Marcin Gajdowie są terapeutami na co dzień pomagającymi setkom rodziców w rozwiązywaniu trudności wychowawczych. Ich książka nie jest tylko wytłumaczeniem przyczyn najczęstszych problemów z dziećmi, ale przede wszystkim poradnikiem, jak się zachować, co zrobić, jak ukierunkować swoje myślenie, co zmienić, jak przekazać dzieciom wartości oraz wiarę. Poniżej przedstawiamy Państwu jedynie kilka wybranych punktów z ich książki i zachęcamy do lektury!

Dlaczego rodzice kręcą się wokół swojego dziecka jak orbity?

  1. Kręcimy się wokół dziecka z miłości do niego.
  2. Dziecko nie widzi własnej korzyści z wykonywania czegoś, na czym nam zależy.
  3. Daliśmy się „wkręcić”, ponieważ dziecko nauczyło się zwracać na siebie uwagę poprzez nierobienie czegoś.

Jeśli dziecko nie ma interesu w tym, żeby robić coś, czego od niego oczekujemy, trzeba mu pozwolić odczuć konsekwencje nierobienia tego „czegoś”. Podajemy komunikat jeden raz i jeśli dziecko nie odpowie pozytywnie, powtarzamy go ponownie, oznajmiając, jakie konsekwencje wynikną dla dziecka, jeśli nie zareaguje. Trzeba być konsekwentnym!

Konsekwencje muszą być:

  1. Powiązane przyczynowo-skutkowo z niezrobieniem czegoś.
  2. Muszą być szybko odczuwalne.
  3. Muszą być odpowiednio przykre dla dziecka.

Sprawiedliwie nie znaczy jednakowo, czyli o życiu w rodzinie wielodzietnej.

Dzieci powinny być traktowane sprawiedliwie, to znaczy z równym zainteresowaniem i miłością, jednak bardzo indywidualnie. Oznacza to konieczność spędzenie jakiegoś czasu sam na sam z rodzicem, bez obecności pozostałego rodzeństwa. Dzieci, które nie są traktowane indywidualnie, zaczynają prezentować różne dysfunkcje i objawy: zachowują się agresywnie w stosunku do rodzeństwa, samych siebie i innych osób, pogarsza się ich zachowanie i wyniki w nauce, mogą sprawiać trudności z jedzeniem, bądź zasypianiem, stają się płaczliwe i smutne, mogą prezentować lęki, a nawet objawy somatyczne (moczenie nocne, bóle brzucha, bóle głowy, gorączkę, wymioty, nudności itd.). Nie jest to proces świadomy- dziecko tego nie planuje, ale podświadomie zaczyna przyjmować strategię „sprawiania kłopotów”. Trzeba zatem każdemu dziecku poświęcić dobry czas, czyli indywidualnie i wspólnie z dzieckiem coś robimy.

Nałóż pozytywne okulary czyli naucz się pozytywnie patrzeć na swoje dziecko!

Technika pozytywnych okularów polega na tym, że rodzice wyłapują wszystkie zachowania dziecka łamiące stereotyp na jego temat i słownie wyrażają uznanie dla dziecka w momencie, w którym wykazuje oczekiwania zachowania.

Nie przeocz żadnej okazji do pochwalenia dziecka! Koniecznie trzeba to wypowiedzieć w formie pochwały! Wiara, że mamy mądre i dobre dziecko dodaje mu skrzydeł!

Nie pełnij dwóch ról w tym samym momencie!

Towarzyszenie (wspólnie spędzany czas, rozmowy, zabawy, świętowanie i odpoczynek) oraz kontrola to dwa wzajemnie uzupełniające się wymiary miłości. Błędem jest, gdy obie te role pełnimy jednocześnie oraz gdy tracimy równowagę pomiędzy kontrolą a towarzyszeniem (najczęściej na korzyść kontroli).

Stawiaj granice!

Błędne stawianie granic to najpoważniejsza przyczyna, dla której dzieci odrzucają wartości, gdy zaczynają separować się od rodziców.

Najważniejsze błędy to:

  • Niestawianie granic;
  • Niekonsekwentne stawianie granic;
  • Niejednomyślne stawianie granic;
  • Nierozróżnianie lub mylenie granic;
  • Nieposzerzanie lub zbyt późne poszerzenie granic;

Jeśli nasze dzieci mają wyrosnąć na zdrowych emocjonalnie i moralnie ludzi, to należy im stawiać granice i to jak najwcześniej!

Skąd się biorą kłopoty w stawianiu prawidłowo granic?

  1. Nieprawidłowe wzorce i poglądy wychowawcze;
  2. Źle zrozumiana miłość;
  3. Pośpiech, przewlekłe zmęczenie i chęć świętego spokoju.
  4. Niedojrzałość rodziców;

Wydawałoby się, że nie ma nic piękniejszego, kiedy dziecko zawsze przebywa z rodzicami i ma takie same prawa jak ojciec i matka. Jednak bilans emocjonalny takich dzieci jest wybitnie niekorzystny. Dzieci mają trudności z wejściem w grupy rówieśnicze, a ceną jaką płacą za brak granic małżeńskich własnych rodziców jest samotność i izolacja. Dzieci czują się bezpiecznie tylko wtedy, gdy dla mamy najważniejszy jest tata, a dla taty mama!